Jasnowidzenie w przestrzeni na pół zależne od woli człowieka

Pod tym trochę dziwnym tytułem chcę zgromadzić przykłady widzeń tych wszystkich ludzi, którzy chcą zdecydowanie coś widzieć, choć sami nie mają pojęcia, co to ma być, ludzi, którzy nawet, gdy już coś widzą, nie posiadają żadnej umiejętności nad tą zdolnością, gdyż po prostu starają się nastawić odbiorczo i czekają biernie, co z tego wyniknie. Do tej kategorii należałoby zaliczyć wiele mediów, które albo same wprawiają się w jakikolwiek sposób w stan hipnotyczny, albo też podlegają sugestii lub wpływowi hipnotycznemu jakiegoś “przewodnika duchowego”, i które następnie opisują osoby lub sceny, przesuwające się przed ich wzrokiem. Czasem widzą w tym stanie, co się dzieje w znacznej odległości, i dlatego można ich zaliczyć do typu “jasnowidzenie w przestrzeni”.

 

Najliczniejszą kategorią i najczęściej wśród nich spotykaną będą różni jasnowidze, używający kul kryształowych, którzy – jak mówi o nich Andrew Lang w książce “Sny i duchy”:

“ …wpatrują się w kulę kryształową, czarę, lustro, plamę atramentu (Egipt i Indie), krople krwi (plemiona Maori na Nowej Zelandii), misę wody (Indianie), powierzchnię stawu (Rzymianie i Afrykańczycy), wodę w szklance lub jakąkolwiek gładką, lśniąca powierzchnię”.

 

W tej samej książce Lang podaje bardzo dobry przykład widzenia, jakie się najczęściej osiąga w ten sposób:

“podałem szklaną kule młodej miss Baillie, która jednak nic nie zobaczyła; oddała ją potem miss Leslie, która ujrzała szeroką, staroświecką, pokrytą muślinem, czerwoną sofę, podobną do tej jaką widziała raz w sąsiedztwie. Brat miss Baillie, młody atleta kpiący z tych eksperymentów, wziął kule dla żartu do swojej pracowni, aby spróbować. Po chwili wrócił pod silnym wrażeniem; przyznał, iż zobaczył scenę – kogoś znajomego siedzącego przy lampie. W ciągu tygodnia miał sprawdzić, czy widział zgodnie z rzeczywistością. Działo się to w niedziele o godzinie 5.30 po południu. We wtorek pan Baillie był na zabawie w mieście odległym o 40 mil od domu i spotkał tam niejaką miss Preston.

 “ – w niedzielę około godziny 5.30 – powiedział jej – siedziała pani pod dużą lampą ubrana w suknię, w jakiej jeszcze pani nie widziałem, i w niebieską bluzkę z koronką na ramionach, i nalewała pani herbaty mężczyźnie w granatowym ubraniu, który odwrócony był do mnie tyłem, tak iż widziałem tylko koniec jego wąsa.

 – Jak to, przecież story powinny były być spuszczone – odparła miss Preston.

– Ależ ja byłem wtedy w Dulby – odpowiedział mr Baillie zgodnie z faktem – o 40 mil stąd”.

 

Oto charakterystyczny przykład widzenia, osiąganego przy pomocy kryształowej kuli. Obraz, jest dokładny we wszystkich szczegółach, jednak całkowicie błahy i bez znaczenia dla kogokolwiek, wyjąwszy jedynie chyba to, że mógł służyć za dowód przekonywujący pana Baillie’a, że jednak coś z prawdy kryje się w doświadczeniach tego rodzaju. Obrazy mają najczęściej charakter fantastyczny – nieznane, wspaniałe krajobrazy i ludzie w cudzoziemskich strojach.

 

Jakie też może być wytłumaczenie tego rodzaju jasnowidzenia? Wspomniałem już, że należy ono do typu jasnowidzenia przy pomocy “prądu astralnego”; kryształowa kula czy jakikolwiek inny przedmiot, działa po prostu jako ognisko woli człowieka i jako dogodny punkt początkowy jego tuby astralnej. Niektórzy potrafią ją nastawić na to, co chcą obserwować, ogromna jednak większość tworzy taki teleskop na chybił trafił i widzi to, co w danej chwili znajduje się przypadkowo na drugim jego końcu. Czasem będzie to scena, zachodząca stosunkowo niedaleko, jak w przytoczonym przykładzie; kiedy indziej będzie to jakiś daleki krajobraz wschodni; niekiedy może to być także odbicie jakiegoś fragmentu z archiwów przeszłości (z Kroniki Akashy), a wtedy obraz może zawierać postacie w starożytnych strojach; takie jednak widzenie wkracza w dziedzinę jasnowidzenia w czasie.
Nieraz można także widzieć w kuli widzenia dotyczące przyszłości.

 

Widziałem jasnowidza, który zamiast powierzchni lśniącej, używał matowej, zupełnie czarnej, talerzyka ze sproszkowanym węglem. W istocie rzeczy jest bez znaczenia, czego się używa jako punktu ogniskującego, choć czysty kryształ ma tę niezaprzeczalną przewagę, iż specjalne rozłożenie w nim esencji elementarnej sprawia, że pobudza on w szczególny sposób władze psychiczne.

 

Wydaje się przy tym prawdopodobne, iż w przykładach, w których używa się drobnego błyszczącego przedmiotu, np. punktu świetlnego lub kropli krwi, jak u plemion Maori – chodzi głównie o wprowadzenie siebie w stan hipnozy. Wśród narodów nie europejskich bardzo często poprzedza się ten eksperyment ceremoniami magicznymi i wezwaniami, tak iż nieraz może się zdarzyć, że widzenie zależy od wpływu jakiejś istoty z zewnątrz, a wtedy jest ono raczej przykładem chwilowego opanowania danego człowieka przez tę istotę, niż właściwego jasnowidzenia.

 

Charles Webster Leadbeater – Jasnowidzenie

Udostępnij na: